Ufortyfikowane średniowieczne miasta z grubymi murami pobudzają wyobraźnię. Choć najsłynniejszym takim miejscem jest francuskie Carcassonne, także w Hiszpanii znajdziecie jego godnych rywali. Największą sławą cieszy się miasto Avila, położone w Kastylii i Leonie, 80 km na północny zachód od Madrytu. Stare miasto z doskonale zachowanymi fortyfikacjami zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Garść informacji praktycznych
Do Avili dotrzecie z Madrytu autobusem. Przejazd zajmuje od 1 h 10′ do 2 h 15′ (w zależności od godziny i tego, gdzie wsiadamy/wysiadamy w stolicy). W 2026 r. bilet w jedną stronę kosztował około 10 euro. Trasę obsługuje firma Jiménez Dorado. Dworzec autobusowy w Avili znajduje się 1,5 km na wschód od starego miasta i możemy z niego dojść do centrum na piechotę, bądź podjechać publicznym autobusem.
Część odwiedzających wizytę w Avili łączy ze zwiedzaniem Segowii i jest to moim zdaniem dobry pomysł, ponieważ w „Hiszpańskim Carcassonne” nie ma aż tylu atrakcji i zwiedzanie na pewno nie zajmie nam całego dnia. Z drugiej strony w Segowii warto pobyć co najmniej od rana do późnego popołudnia. Warto zatem rozważyć nocleg w tej okolicy – z pomocą przyjdzie Booking.com. Autobusy między miastami kursują 4 razy dziennie, a przejazd trwa godzinę.
Nazwę miejscowości wymawiamy, akcentując pierwszą literę – AAwila.
Parę słów o Avili
„Hiszpańskie Carcassonne” to jedno z najstarszych miast na Półwyspie Iberyjskim, założone prawdopodobnie przed naszą erą. Leży ono na wysokości ponad 1100 m n.p.m. w pobliżu Gór Kastylijskich, których wysokość osiąga ponad 2,5 km. Ich szczyty doskonale widać z otaczających starówkę murów obronnych. Avila liczy niecałe sześćdziesiąt tysięcy mieszkańców i jest stolicą jednej z pięćdziesięciu hiszpańskich prowincji, noszącej taką samą nazwę, jak miasto. Z Avili pochodzi św. Teresa, założycielka zakonu Karmelitów Bosych, żyjąca na przełomie XV i XVI wieku.
Atrakcje Avili
Mury miejskie
Głównym powodem, dla którego turyści przyjeżdżają do Avili są doskonale zachowane średniowieczne umocnienia, wybudowane między XI a XIV wiekiem. Śmiem powiedzieć, że gdyby nie one, miasto byłoby zupełnie pomijane przez zagranicznych gości. Mury otaczają stare miasto, ciągnąc się na ponad 2,7 km. Ich grubość wynosi 3 m, a wysokość 12 m. Ponadto dobudowano do nich niemal 90 okrągłych baszt. Majestat fortyfikacji możemy podziwiać z punktów widokowych, takich jak Los Cuatro Postes na obrzeżach miasta. Z zachodniego krańca starówki dojdziemy tam w dziesięć minut.
Po murach możemy też się przejść, rzecz jasna nie za darmo. Do zwiedzania udostępniono 1700 spośród 2700 metrów długości umocnień. Pamiętajcie jednak, że nie ze wszystkich miejsc wyjdziecie na główną trasę – ja wszedłem na mury przy bramie Puerta de Alcazar i był tam dostępny jedynie krótki odcinek, co bardzo mnie rozczarowało. Z tego, co doczytałem, najlepiej wejść przy Casa de las Carnicerías koło katedry, aczkolwiek dla pewności spytajcie w punkcie sprzedaży, czy na pewno wchodzicie na główną trasę. Albo i nie pytajcie, jeśli nie zależy wam na dłuższej przechadzce, chociaż moim zdaniem warto, bo widoki są piękne.
Katedra Chrystusa Zbawiciela
Najważniejsza świątynia w mieście to zarazem najstarsza gotycka katedra w Hiszpanii. Budowę rozpoczęto prawdopodobnie w 1091 r. w stylu romańskim, którego elementy są widoczne gołym okiem. Autorem budowli jest tajemniczy mistrz Fruchel, o którym zachowały się szczątkowe informacje. Zaprojektował on katedrę tak, by pełniła zarówno funkcje religijne, jak i obronne. Ściany są grube i potężne, a kościół przylega do murów miejskich. Budowla znacząco różni się od katedr w Segowii, czy Sewilli – jest mniejsza i znacznie bardziej surowa. Warto zajrzeć do środka, choć oczywiście należy zapłacić. Bilet normalny kosztował w 2026 r. 10 €, natomiast ulgowy 7€.
Więcej informacji znajdziecie na stronie internetowej.
Mały Rynek
W sercu starego miasta znajduje się Plaza de Mercado Chico, czyli mały rynek. Znajduje się przy nim miejski ratusz i kościół św. Jana Chrzciciela. Ryneczek jest spokojny i podczas mojego pobytu w lutym straszył wręcz pustką.
Duży Rynek
Skoro mamy mały rynek, logiczne, że gdzieś jest też duży. Oficjalnie nosi on imię świętej Teresy i znajduje się za obrębem murów miejskich, w pobliżu katedry. Przy placu stoi romański kościół św. Piotra Apostoła z 1100 r.
Bazylika św. Wincentego
Kolejny bardzo stary kościół znajdziemy zaraz za murami miejskimi, przy drodze w kierunku dworca autobusowego. Za jego budowę odpowiedzialny był rzekomo Fruchel – tajemniczy architekt avilskiej katedry. Podobnie jak główna świątynia, łączy on elementy stylu romańskiego i gotyku. Jest to jeden z najciekawszych i najładniejszych kościołów w Avili.
Czy jest tu coś jeszcze?
Poza wyżej wymienionymi atrakcjami, w Avili znajdziecie całą masę kościołów i innych obiektów sakralnych, oraz arenę walk byków. Poza tym na starym mieście działa Muzeum Avili i Muzeum św. Teresy. Nie spodziewajcie się jednak niczego spektakularnego – choć miasto jest ładne, poza murami nic nie rzuca na kolana, chyba że wnętrze katedry, którego nie było mi dane zobaczyć.
A więc czy warto tu przyjechać?
Jeśli jesteście miłośnikami murów obronnych albo architektury sakralnej, to koniecznie. Jestem pewny, że miasto was kupi. Jeśli natomiast po prostu lubicie zabytkowe stare miasta, to śmiało wpadajcie popatrzyć na fortyfikacje, ale nie oczekujcie fajerwerków. Poza murami obronnymi Avila nie ma wiele do zaoferowania i nie może równać się z Segowią, czy Toledo – miastami o podobnej wielkości, ale zdecydowanie ciekawszymi. Nie żałuję pobytu w „Hiszpańskim Carcassonne”, jednak gdybym nie pokazywał po roku ojcu zdjęć z wycieczki po Iberii, to pewnie wyparłbym je z pamięci.
Niedźwiedzia ocena
