Powiat prudnicki jako jeden z trzech w województwie graniczy z Czechami. Choć pod kątem atrakcyjności nie może się on równać z nyskim, ani nawet głubczyckim, znajduje się tu kilka ciekawych miejsc, które zasługują na docenienie. Przede wszystkim są to miasta, ale i natury okolice Prudnika nie mogą się powstydzić. Wszakże leżą one w niższej partii Gór Opawskich, jednego z najpiękniejszych pasm Sudetów. Zapraszam na subiektywny ranking dziesięciu największych atrakcji powiatu prudnickiego, ubarwiony autorskimi zdjęciami.
10. Most kolejowy w Racławicach Śląskich – imponująca konstrukcja
W pobliżu Racławic Śląskich, nad rzeką Osobłogą, stoi wielki most kolejowy z 1904 r. Powstał on w miejscu zniszczonego przez powódź obiektu i niegdyś stanowił część linii Głubczyce-Racławice. W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. powstańcy śląscy z grupy Wawelberga podjęli próbę wysadzenia konstrukcji, aby utrudnić Niemcom dostarczenie posiłków do stłumienia powstania, które miało wybuchnąć następnego dnia. Dywersanci uszkodzili torowisko, ale nie zawalili mostu. Żadnego nie spotkały konsekwencje. Most szybko naprawiono i do 2000 r. przejeżdżały po nim niemieckie, a następnie polskie pociągi. Dzisiaj coraz śmielej mówi się o odbudowie linii z Raciborza do Racławic, jednak nie wierzę, że uda się ją sfinalizować. Za duże koszty.
Długość konstrukcji to 129 m, zaś torowisko od wody dzieli 17,5 m. Dużo. Obiekt widać z daleka, a i z bliska robi niemałe wrażenie. Warto wspiąć się na górę, by zobaczyć widok na wioskę i okolicę. Pociąg raczej nas nie przejedzie.
9. Sanktuarium w Mochowie – schronienie dla obrazu jasnogórskiego
Mochów, wieś pod Głogówkiem, jest warta odwiedzenia z powodu klasztoru paulinów, ufundowanego przez księcia Władysława Opolczyka w 1388 r. Trafiła tu pierwsza kopia obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, z którą związana jest ciekawa legenda. W 1428 r. Husyci spalili klasztor i wymordowali zakonników. Wieśniacy rzekomo odnaleźli w zgliszczach budowli nienaruszony obraz Matki Bożej. Miał on trafić później do kościoła w Wierzchu. Nie wiadomo jednak, ile prawdy jest w tej historii.
Klasztor odbudowano i w ciągu 150 lat dwukrotnie gościł oryginalny obraz z Jasnej Góry. Po raz pierwszy wydarzyło się to podczas potopu szwedzkiego, kiedy w Głogówku schronił się dwór króla Jana Kazimierza Wazy. Król regularnie udawał się do klasztoru, by modlić się przy obrazie. To tutaj narodziła się idea ślubów lwowskich, ustanawiających Matkę Bożą Królową Polski. Po raz drugi klasztor gościł obraz w 1705 r. w trakcie III wojny północnej. Wtedy również ziemie polskie przemierzały wojska szwedzkie, które zbliżyły się do Częstochowy. Gdy niebezpieczeństwo przeszło, obraz powrócił na Jasną Górę. W 2021 r. biskup opolski Andrzej Czaja ustanowił to miejsce Sanktuarium Matki Bożej Jasnogórskiej.
Niestety, świątynia jest otwarta jedynie podczas nabożeństw, więc ciężko ją zwiedzić. Sam nigdy nie byłem w środku.
8. Kapliczna Góra – zapomniane przez Boga ruiny
Zalesione wzniesienie (320 m n.p.m.) nieopodal Prudnika skrywa ruiny sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. W 1945 r. rozegrała się tu potyczka między żołnierzami Wehrmachtu a Armii Czerwonej. Skutkowała ona zniszczeniem kompleksu. Spacerując dziś po zalesionym wzgórzu, odnajdziemy pozostałości pustelni, klasztoru, czy wieży ciśnień. Na szczycie postawiono drewniany krzyż z tabliczką, informującą o dziejach tego zapomnianego miejsca. Przez Kapliczną Górę przebiega niebieski szlak turystyczny, biorący początek w prudnickim parku.
7. Spływy kajakowe Osobłogą – przygoda na łonie natury
W gminie Głogówek istnieje możliwość rezerwacji spływów kajakowych, które obsługuje Klub Turystyki Kajakowej „Rejak”. Rezerwacji można dokonać na stronie klubu. Spływy rozpoczynają się w Dzierżysławicach a kończą w Łowkowicach. Trasa wynosi 15 km, a jej przepłynięcie zajmuje około 3 godzin.
Osobłoga to dopływ Odry, wypływający z czeskiej części Gór Opawskich. Kończy bieg w pobliżu Krapkowic. W 2024 r. rzeka wylała, zalewając kilka wsi, w tym Mochów i Racławice.
6. Trzebina – pozostałości zamku i tajemniczy las
Trzebina to średniej wielkości wieś w gminie Lubrza, nieopodal przejścia granicznego. Do 1945 r. istniał w niej renesansowy zamek i uzdrowisko ufundowane przez Gebharda Leberechta von Blühera, głównodowodzącego sił pruskich w bitwie pod Waterloo. Za zasługi podczas wojny otrzymał on Trzebinę w posiadanie, dając się poznać jako łaskawy pan. Pokrywał koszty leczenia poddanych i wspierał finansowo weteranów oraz ich rodziny. Dziś, dzięki Armii Czerwonej, z zamku pozostał jedynie budynek bramny i fragment muru, oraz ruiny w parku.
Na południowy wschód od Trzebiny rośnie dziki i rzadko odwiedzany las. Wznoszące się w nim wzgórza Wężowa (362 m n.p.m.) i Lipowiec (370 m n.p.m.) należą do Korony Parku Krajobrazowego „Góry Opawskie”. Podczas wędrówek po kniei natkniemy się na dawne kamieniołomy, pozostałości wieży triangulacyjnej i stary słup graniczny. Do tego odludnego miejsca nie prowadzi żaden szlak.
5. Biała – zabytkowe miasteczko pod Prudnikiem
Jednym z trzech miast w powiecie prudnickim jest Biała, zwana nieformalnie Białą Prudnicką. Miejscowość zamieszkuje ledwo dwa tysiące mieszkańców, ale nie znaczy to, że nie ma w niej atrakcji. Miasto szczyci się bogatą historią i można odnaleźć w nim kilka zabytków. Szczególnie interesujące wydają się miejskie wieże, dobrze zachowany cmentarz żydowski oraz zaniedbany renesansowy zamek, którego niestety nie można zwiedzać.
Od XVI do XIX wieku Biała była głównym ośrodkiem żydowskim na Górnym Śląsku. Tylko tu i w Głogówku wyznawcy religii abrahamowej mogli się swobodnie osiedlać. Po zniesieniu tych ograniczeń większość hebrajczyków opuściła miasto.
4. Kobylica – pomnik poety w otoczeniu natury
Nieopodal wioski Dębowiec wznosi się zalesione wzgórze Kobylica o wysokości 395 m n.p.m. Na jego szczycie stoi kamienny pomnik niemieckiego poety romantycznego Josepha von Eichendorffa z 1911 r. Okazjonalnie odbywają się tu wydarzenia kulturalne, w tym czerwcowy konkurs recytatorski organizowany przez prudnicką mniejszość niemiecką. Poza pomnikiem na szczycie Kobylicy znajduje się Żabie Oczko – zalane wyrobisko skalne, w którym niegdyś wydobywano szarogłaz.
Najszybciej na Kobylicę dostaniemy się z parkingu przy drodze z Prudnika do Dębowca – przejście zajmuje około dziesięciu minut. Zdobycie wzgórza warto jednak połączyć z dłuższym spacerem po Lesie Prudnickim. Do pomnika prowadzi niebieski szlak z centrum Prudnika, a także czerwony z prudnickiego Sanktuarium św. Józefa, biegnący dalej do Pokrzywnej. Obierając ten pierwszy, możemy zajść przy okazji na pobliską Górę Kapliczną z ruinami klasztoru.
3. Prudnik-Las – miejsce internowania prymasa Wyszyńskiego
Nad Prudnikiem góruje Kozia Góra (316 m n.p.m.) z klasztorem franciszkanów z 1852 r. Podczas II wojny światowej ukrywali się w nim niemieccy żołnierze, przez co Sowieci zbombardowali budynek i zamordowali napotkanych mnichów. Obiekt odbudowano, jednak w 1954 r. przeszedł on w posiadanie wojska. Franciszkanie otrzymali 2 godziny na opuszczenie klasztoru, w którym żołnierze ulokowali internowanego prymasa Stefana Wyszyńskiego. Kardynał przebywał w Prudniku do 29 października 1955 r., kiedy komuniści przewieźli go do bieszczadzkiej Komańczy. Podczas pobytu pod Prudnikiem, Wyszyński wpadł na pomysł odnowienia ślubów jasnogórskich króla Jana Kazimierza, który trzysta lat wcześniej zawierzył kraj Matce Bożej.
W 1956 r. klasztor wrócił w ręce franciszkanów i w ciągu trzech lat odzyskał dawny blask. W 1997 r. otrzymał rangę sanktuarium, któremu patronuje św. Józef.
Warto odwiedzić to miejsce nie tylko ze względu na historię, ale też ogromny urok i piękne widoki na Prudnik. Spod klasztoru ruszają szlaki turystyczne w głąb górzystego Lasu Prudnickiego. Na Koziej Górze stała kiedyś wieża widokowa, ale została zdemontowana z powodu złego stanu technicznego. Dziś na szczycie stoi jedynie krzyż, do którego prowadzi Aleja Wilka z Gubio.
Koło sanktuarium znajdziemy grotę lurdzką z wulkanicznego tufu, cmentarzyk klasztorny, stacje drogi krzyżowej i pomnik kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jeśli chcemy wejść do klasztoru i zobaczyć celę prymasa, najlepiej wcześniej umówić się z franciszkanami.
2. Prudnik – jedno z najciekawszych miast w regionie
Wiedzieliście, że Prudnik był kiedyś największym i najbogatszym miastem na Górnym Śląsku? Albo że podczas II wojny światowej atakowało go 400.000 (sic!) sowieckich żołnierzy? To teraz już wiecie. Stolica powiatu może i nie należy do najbardziej zadbanych, ale jest tam co zwiedzać. Warto zatrzymać się na chwilę w centrum i odwiedzić rynek, Wieżę Woka, Wieżę Bramy Dolnej, Muzeum Ziemi Prudnickiej, kościół parafialny, czy willę Hermana Fränkla – prudnickiego magnata włókienniczego. W Prudniku jest też ładny park i kryta pływalnia. Nie zanudzicie się.
1. Głogówek – zapomniana stolica Polski
Zdecydowanie najciekawszym miejscem w powiecie prudnickim jest Głogówek. W 1655 r. miasto przez dwa miesiące gościło dwór króla Jana Kazimierza, pełniąc de facto rolę stolicy Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Lata później ukrywał się w nim przed wrogimi wojskami Ludwig van Beethoven, który poświęcił Głogówkowi jedną ze swoich symfonii.
Miasteczko zachwyca nie tylko historią. Nie ma wątpliwości, że stare miasto jest jednym z najładniejszych w województwie. Możecie tu zobaczyć pięknie zdobione kościoły św. Bartłomieja i św. Franciszka, rynek z zabytkowym ratuszem i uroczymi kamieniczkami, oczekujący na renowację zamek rodu Oppersdorffów, miejskie muzeum, basztę więzienną i olbrzymi park.
Jeśli chcecie odwiedzić powiat prudnicki, zacznijcie od Głogówka! Zdecydowanie jest to jedno z najprzyjemniejszych miasteczek na Górnym Śląsku.
