Głuchołazy u podnóża Gór Opawskich to dawne uzdrowisko, w którym w ostatnich latach dynamicznie rozwijała się turystyka. Niestety, w 2024 r. miasto doświadczyło powodzi, której skutki widoczne są do dziś. Jeśli jednak Głuchołazy wciąż kojarzą ci się głównie z klęską żywiołową, to przeczytaj ten tekst i pomyśl nad wizytą w polskiej stolicy Gór Opawskich. Miejsce doskonale nadaje się na spędzenie weekendu, a przy okazji możesz wesprzeć dotknięty przez powódź sektor turystyczny.
Głuchołaz piękne położenie
Po co jechać do Głuchołaz? Dla natury. Położone w powiecie nyskim przygraniczne miasto znajduje się w najładniejszym zakątku województwa, w sąsiedztwie Parku Krajobrazowego Gór Opawskich. Głuchołazy dysponują dużą bazą noclegową, toteż stanowią dobrą bazę wypadową w okoliczne góry. Nad miastem wnosi się masyw Góry Parkowej (536 m n.p.m.) którą mieszkańcy częściej nazywają Górą Chrobrego lub po prostu Chrobrym. Przez miasto przepływa rzeka Biała Głuchołaska (Białka), nad którą wybudowano domy wypoczynkowego i nowoczesny basen. W okolicy możemy odnaleźć liczne ślady po wydobyciu złota, które możecie obskoczyć trasami turystycznymi, takimi jak Szlak Złotych Górników. Jeśli natomiast ktoś lubi czeskie specjały, to mam dobrą wiadomość, bo przejazd z Głuchołaz do Mikulovic lub Zlatych Hor zajmuje kilka minut, a na przejściu granicznym koło Konradowa znajdziemy czeski sklep „U Horaka”, gdzie zapłacimy złotówkami.
Samo miasto ma dwa oblicza. Centrum, szczerze powiedziawszy, nie robi szczególnie dobrego wrażenia i nie ma tam wielu atrakcji. Warto zobaczyć rynek, kościół parafialny, wieżę obronną i to w zasadzie tyle. Znacznie ciekawsze są południowe obrzeża miasta u podnóża Góry Parkowej. Jest to teren dawnego uzdrowiska z parkiem zdrojowym, nadrzeczem Białki i piękną górską knieją, w której utworzono rezerwaty przyrody „Nad Białką” i „Las Bukowy”. Odnajdziemy tam dziką przyrodę i okazję do wytchnienia – wiele szlaków jest rzadko uczęszczanych przez turystów.
Dzieje miasta
Historia Głuchołaz sięga XIII wieku. Założycielem miasta nad Białką był rycerz Witygon. Przez stulecia nosiło ono nazwę Ziegenhals (Kozia Szyja), pochodzącą od krętego biegu rzeki. W 1428 r. Głuchołazy splądrowali Husyci, a po ich odejściu kontrolę nad miastem i okolicą przejęli rycerze-rozbójnicy. Dopiero w 1445 r. wykupił je od nich książę głogówecko-prudnicki Bolko V. Po jego śmierci Kozia Szyja powróciła do biskupów wrocławskich, do których należało przed przybyciem czeskich najeźdźców.
Następne wieki nie przyniosły spokoju. Miasto gnębiły powodzie i najazdy. Podczas wojny trzydziestoletniej często kwaterowali się w nim żołnierze różnych stron, dopuszczając się gwałtów i rozbojów. Po I wojnie śląskiej miasto trafiło z rąk Austrii w granice Prus, a biskupi wrocławscy stracili wpływy w regionie.
W XIX wieku Kozia Szyja przeobraziła się w uzdrowisko. Tutejsze sanatoria były jedynymi na Śląsku, gdzie leczono uzależnienia – w tym od alkoholu i narkotyków. Na początku XX stulecia okolicę nawiedziła wielka powódź. Miasto odwiedziła wówczas cesarzowa Augusta, która zainicjowała budowę zapory wodnej w Jarnołtówku.
Miasto przetrwało II wojnę światową dzięki położeniu na uboczu. Maszerująca na Berlin Armia Czerwona przejęła Prudnik i skierowała się w stronę Nysy. Hitlerowcy uprzednio wysiedlili mieszkańców i zburzyli mosty. Miasto opuścili dopiero po kapitulacji III Rzeszy. Wówczas przejęła je polska administracja. Osiedlono tu ludność z Kresów Wschodnich i centralnej Polski, oraz zmieniono nazwę z Bad Ziegenhals na Głuchołazy. Powstała ona od czeskiego zwrotu hluché lazy, oznaczającego jałowe pole.
W 1997 r. i 2024 r. miasto nawiedziły kolejne wielkie powodzie. Wiele budynków zostało uszkodzonych, a ludzie stracili dachy nad głową. Nie przetrwała także część mostów, w tym główna przeprawa w centrum Głuchołaz. Do dziś (kwiecień 2026) ruch odbywa się po moście tymczasowym, który wybudowało wojsko.
Co zrobić w Głuchołazach?
Zrelaksuj się w parku zdrojowym
Głuchołazy cieszyły się statusem uzdrowiska od 1877 r. do końca II wojny światowej. W 2009 r. odnowiono stary park zdrojowy u podnóża Góry Chrobrego (543 m n.p.m.). Zwiedzanie najlepiej zacząć od części dolnej, parkując w pobliżu kawiarni „Amorek”. Na tym obszarze możemy pomoczyć nogi w potoku, bądź posiedzieć w którejś z altanek. Idąc w górę dojdziemy do muszli koncertowej, goszczącej w lipcu Festiwal Muzyki Turystycznej „Kropka”. Dalej możemy wspiąć się koło Źródełka Wiktorii do górnej części parku z tężnią i stawem leśnym.
Odnajdź staw leśny
Jednym z najbardziej urokliwych miejsc w Głuchołazach jest staw parkowy z wysepką, na którą prowadzi drewniana kładka. Mieszka w nim sporo kaczek. Obok stoi budynek dawnej restauracji Waldesruh. Możemy tu dojechać samochodem, bądź dojść na piechotę z dolnej części parku.
Odpocznij przy tężni
W pobliżu stawu wybudowano w 2018 r. 15-metrową tężnię solankową, obudowaną platformą widokową, z której szczytu zobaczymy…drzewa. Pod kątem widoczności to całkowity niewypał, ale sama tężnia dobrze spełnia swoją rolę. Nie jest to siedlisko lokalnej żulerii, tak jak przykładowo w Głubczycach i faktycznie korzystają z niej mieszkańcy. Wstęp do obiektu jest darmowy.
Przejdź się nad Białką
Nieopodal parku zdrojowego, przy kawiarni „Amorek”, rozpoczyna się ścieżka turystyczna, która prowadzi w górę Białej Głuchołaskiej, zwaną potocznie „Białką”. Trasa jest przyjemna, choć w sezonie dość tłoczna. Po drodze miniemy Grotę Bialską, źródełko „Żegnalce” (przy którym rekruci do wojska żegnali się z rodzinami), ośrodki wypoczynkowe i wodospad, a także kilka tablic informacyjnych, które przybliżą nam górniczą historię Głuchołaz. Jeśli postanowimy obejść dookoła ośrodek „Czerwony Kozioł”, dotrzemy do dawnej Sztolni Cygańskiej, do której, niestety, nie można wchodzić.
Zdobądź Przednią Kopę i Wiszące Skałki
Moim ulubionym miejscem w Głuchołazach (a w zasadzie już poza granicami miasta) jest Przednia Kopa (495 m n.p.m.), czyli północny wierzchołek Góry Parkowej, znanej także jako Góra Chrobrego. Spod „Amorka” dojdziemy tam najszybciej w 40 minut, a opcji jest kilka. Ostrzegam tylko, że mimo niewielkiej wysokości, podejście pod szczytem jest dość strome, a kamienie osypują się pod nogami.
Na szczycie stoi budynek dawnego schroniska turystycznego z kamienną wieżą widokową. W 1996 r. w budynku wybuchł pożar i do dziś obiekt jest niedostępny dla zwiedzających, ponadto otacza go wysoki płot. Widoki ze szczytu nie są szczególnie imponujące z uwagi na porastający go las, jednak co nieco prześwituje między drzewami.
Tuż obok schroniska znajdziemy dziesięciometrowe skalne urwisko – Wiszące Skały. Stoi na nim kamienny kościółek poświęcony patronce górników – św. Annie. Ufundował go w 1608 r. Jan Hoy, budowniczy miejskiego szpitala. W wakacje odprawiane są tu Msze święte. Do skały przykręcono tablicę upamiętniającą Władysława Załogowicza „Feluka” – lwowskiego ułana i założyciela głuchołaskiego harcerstwa, prześladowanego przez władze komunistyczne. Inicjatorem jej powstania było głuchołaskie środowisko Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej.
Szlaki na Przednią Kopę:
Wyruszając z Głuchołaz na Przednią Kopę możemy obrać jedną z czterech oficjalnych tras:
- Opcja 1: niebieski i czerwony spod „Amorka” (45’) – czerwony szlak od momentu odbicia robi się bardzo stromy.
- Opcja 2: czerwony, niebieski i żółty spod „Amorka” (45’) – od niebieskiego odbijamy na żółty przy drewnianej wiacie. Końcówka do przyjemnych nie należy.
- Opcja 3: zielony, niebieski i żółty spod „Amorka” (1 h) – najłagodniejsza konwencjonalna trasa, nieco dłuższa od poprzednich.
- Opcja 4: zielony i żółty wzdłuż Białki (1 h 20’) – opcja na dłuższą wędrówkę. Szedłem tamtędy lata temu i nie pamiętam dobrze przebiegu szlaku.
Naciesz się widokami z Góry Szubienicznej
Po drugiej stronie Białej Głuchołaskiej wznosi się Góra Szubieniczna (335 m n.p.m.). Jest to niewysokie wzgórze, z którego rozpościera się panorama miasta i doliny Białki. Nazwa wzniesienia pochodzi od procesów czarownic i czarowników, które odbywały się w Głuchołazach w XVII w. Ze źródeł wynika, że w samym 1651 r. na szczycie wzgórza powieszono 19 kobiet i 2 mężczyzn. Pozostałości szubienicy zniszczyli żołnierze napoleońscy, przebywający w mieście podczas wojen z początku XIX w. Dziś w jej miejscu stoi altana widokowa z lunetą.
Najbardziej atrakcyjną opcją wejścia na Górę Szubieniczną jest trasa zwana „Trzystoma schodkami”. Prowadzi ona znad Białej Głuchołaskiej i jak sama nazwa wskazuje, czeka nas wspinaczka na około 300 schodków. Podejście od mostu zajmie jakieś dziesięć minut. Po drodze miniemy Czarcią Ambonę z widokiem na rzekę.
Do altany widokowej możemy też dojechać samochodem ulicami Brzechwy i Tuwima.
Posiedź chwilę na miejskim rynku
Przenieśmy się do centrum Głuchołaz. Stare Miasto niestety nie należy do najpiękniejszych. Wiele kamienic ucierpiało w wyniku powodzi z 2024 r., ale większość straszyła już wcześniej. Mimo że starówka nie zachwyca, warto zobaczyć chociaż zielony prostokątny rynek.
Główną atrakcją placu jest lipa pokoju, posadzona najpewniej po zakończeniu wojny trzydziestoletniej. Niestety, w 1992 drzewo runęło pod własnym ciężarem i ostał się jedynie fragment pnia i kilka konarów, zabezpieczone drewnianym stelażem. Wewnątrz pnia zasadzono nowe drzewo, które powoli się rozrasta. Na placu rośnie także druga lipa, posadzona w 1996 r. z okazji podpisania partnerstwa między Głuchołazami a niemiecką gminą Nieder-Olm.
Zastanawia mnie, co robi na placu czerwona figura lamy. Większe kontrowersje wśród mieszkańców budzi jednak rekonstrukcja średniowiecznego pręgierza, na którą poszło sporo pieniędzy.
Odwiedź miejskie kościoły
W pobliżu rynku stoi głuchołaski kościół parafialny pod wezwaniem świętego Wawrzyńca z XIII wieku. Wystrój wnętrza jest barokowy, ale drzwi wejściowe ozdabia gotycki portal. Choć z zewnątrz świątynia niezbyt mi się podoba, wnętrze jest bogato zdobione i miłe dla oka.
W centrum znajdziecie też kościół gimnazjalny pod wezwaniem św. Franciszka, wybudowany w XIX wieku jako świątynia ewangelicka. Nie jest on jednak zbyt interesujący i możecie go śmiało pominąć.
Wejdź na wieżę bramy górnej
Z głuchołaskich murów obronnych nie zachowało się zbyt wiele. Jedyna wieża, która przetrwała do naszych czasów, znajduje się na skraju starówki i mieści się przy niej punkt informacji turystycznej. W sezonie możemy wejść na górę za zawrotną kwotę 2 złotych. Wysokość budowli to 25 m. Niegdyś znajdowała się przy niej jedna z miejskich bram.
Wykąp się na publicznym basenie.
Kąpielisko Miejskie „Nad Białką” zostało wybudowane w 2014 r. i składa się z dużego basenu oraz brodzika. Jest to świetne miejsce do wizyty z dziećmi, dla których przygotowano wiele atrakcji, m.in. dwie zjeżdżalnie i plac zabaw. Na terenie kąpieliska można także zamówić posiłek i pograć w siatkówkę na piasku. Dla pływaków nie jest to odpowiednie miejsce z uwagi na tłok i płytkość basenu. Jeśli chcesz jednak przyjemnie spędzić czas z rodziną, polecam – jest to jedno z najlepszych odkrytych kąpielisk w województwie. Niestety, w 2024 r. kompleks uszkodziła powódź i na następne wakacje był zamknięty. Nie wiadomo, kiedy zostanie ponownie otwarte.
Sprostaj wyzwaniom Złotych Ścieżek
Góra Chrobrego to doskonałe miejsce do uprawiania kolarstwa górskiego, a to za sprawą dziewięciokilometrowym Złotym Ścieżkom. Między Głuchołazami a Przednią Kopą znajduje się sześć tras o różnym stopniu trudności. Są tu zarówno ścieżki dla średnio-zaawansowanych rowerzystów, jak i czarne trasy dla doświadczonych kolarzy. Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej.
Co zobaczyć w okolicy?
Góry Opawskie oferują wiele możliwości spędzenia czasu. Poniżej przedstawię kilka pobliskich atrakcji, które możemy odwiedzić przy okazji wizyty w Głuchołazach.
Biskupia Kopa
Najwyższy szczyt polskiej części Gór Opawskich (890 m n.p.m.) wznosi się zaledwie kilka kilometrów od centrum Głuchołaz. Najlepiej dotrzeć na górę z Pokrzywnej ścieżką dydaktyczną przez Dolinę Bystrego Potoku (2 h 20′), bądź żółtym szlakiem z Jarnołtówka spod ośrodka „Ziemowit” (1 h 45′). Wśród alternatyw mogę polecić dłuższy czerwony szlak z Pokrzywnej przez Srebrną Kopę (2 h 45′) lub wejście z przełęczy Petrovy Boudy króciutkim zielonym szlakiem. (40′). Na szczycie Biskupiej Kopy stoi wieża widokowa, a na północnym zboczu działa jedyne w województwie schronisko PTTK.
Podlesie
Za Górą Chrobrego, przy granicy z Czechami, leży najwyżej położona wioska w województwie opolskim o nazwie Podlesie. Znajdziemy w niej neogotycki kościół św. Jerzego z początku XX w., dawną filię zakładów włókienniczych „Frotex” i stary kamień graniczny. Jest on zwany kamieniem wisielczym, gdyż według legendy chowano pod nim ciała samobójców i morderców. Wioska jest malowniczo położona, więc warto ją odwiedzić dla samych krajobrazów. Z Głuchołaz można dojść do Podlesia na piechotę łatwym niebieskim szlakiem (1 h 20′), przy którym wybudowano drogę krzyżową, bądź też czerwoną trasą przez trzy wierzchołki Góry Chrobrego (1 h 40′).
Zlaté Hory
Pobliskie czeskie miasteczko znane z dawnego górnictwa złota, od którego zaczerpnęło swoją nazwę. W jego okolicy znajdziemy Sztolnię Pocztową, udostępnioną do zwiedzania z przewodnikiem, sanktuarium Maria Hilf, którym opiekuje się polski ksiądz, Skansen Górnictwa Złota z rekonstrukcją młynów i pieca hutniczego, oraz ruiny zamku Edelštejn. Z miasta wychodzą szlaki na Biskupią Kopę (890 m n.p.m.) z wieżą widokową i Górę Poprzeczną (975 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Gór Opawskich.
W samej miejscowości nie ma wiele do zwiedzania, jednak warto zatrzymać się przy głównej ulicy i zobaczyć kościół parafialny z urokliwym cmentarzem.
Więcej atrakcji Pogranicza znajdziecie w osobnych tekstach.
Baza noclegowa, gastronomia
Noclegi w Głuchołazach do najtańszych nie należą, ale opcji zakwaterowania jest niemało. Najpopularniejsze ośrodki wypoczynkowe to Czerwony Kozioł, Banderoza, oraz Skowronek. Ponadto w parku zdrojowym działa pensjonat Pod Bukiem, a przy alei Jana Pawła II chociażby Hotel Sudety.
W Głuchołazach znajdziemy kilka restauracji, pizzerii, czy budek z kebabami. Można też udać się do Zlatych Hor na czeski obiad, albo podjechać do Jarnołtówka do cenionej w okolicy pizzerii „Ristorante”. W centrum bez trudu znajdziecie lodziarnie i gofrarnie.
Zatem czy warto odwiedzić Głuchołazy?
Jeśli lubisz naturę i aktywne spędzanie czasu, to tak. Okolica jest malownicza i bogata przyrodniczo, więc powinieneś być zadowolony. Natomiast jeśli bardziej interesują cię miasta i zabytki, to lepiej odwiedź Nysę albo Głogówek, bo Głuchołazami możesz się rozczarować. Ja osobiście bardzo lubię tu przyjeżdżać i mam do tego miejsca duży sentyment. Moim zdaniem Głuchołazy zasłużenie uchodzą za turystyczną stolicę opolskiego południa i raczej w najbliższych latach się to nie zmieni.
