Top 10 miejsc do zobaczenia w powiecie głubczyckim
Top 10 miejsc do zobaczenia w powiecie głubczyckim

Top 10 miejsc do zobaczenia w powiecie głubczyckim

Powiat głubczycki nieprzypadkowo niektórzy nazywają „Zapomnianym południem”. Te przygraniczne tereny zmagają się z wyludnieniem i brakiem perspektyw, a turyści rzadko się tu zjawiają. Mimo problemów z pracą i zauważalnego regresu, uważam tę okolicę za bardzo przyjemną do życia z uwagi na piękne krajobrazy, bliskość Czech i ogromny potencjał rowerowy. Turystycznie powiat ma sporo do zaoferowania. W szczególności okolice wsi Opawica, które koło masywu Biskupiej Kopy są moim zdaniem najpiękniejszym miejscem na południowych rubieżach  województwa opolskiego. Zapraszam na subiektywny ranking dziesięciu największych atrakcji powiatu głubczyckiego, ubarwiony autorskimi zdjęciami. 

10. Szlak Joannitów – wyśmienita trasa na rower

Przez powiat głubczycki biegnie Szlak Joannitów, wytyczony za inicjatywą dyrektor Powiatowego Muzeum Ziemi Głubczyckiej  – pani Barbary Piechaczek. Najciekawszy odcinek trasy wiedzie przez najbliższą okolicę Głubczyc i najlepiej pokonać go rowerem. W miasteczku szlak rusza przy kościele parafialnej, którym niegdyś opiekowali się joannici. Z boku świątyni stoi kaplica św. Fabiana i Sebastiana z 1501 r., ufundowana przez zakon. Dalej trasa prowadzi do Grobnik, gdzie znajdziemy kaplicę św. Barbary oraz zamek – dawną siedzibę komturów zakonnych. Obecnie jest on w renowacji. 
Kolejna miejscowość na trasie to Debrzyca, która przez ponad pięć stuleci należała do zakonu. Joannici ufundowali tutejszy kościół parafialny, który można zobaczyć jedynie z zewnątrz. Dalej szlak zmierza do ruin osady Nowosady, leżącej pośród pól. Ostały się tam jedynie kapliczka św. Teresy, brukowana ścieżka i zarośnięte pozostałości chat. Ostatnią miejscowością na szlaku są Lisięcice. Tamtejszy kościół także ufundowali rycerze zakonni – wyróżnia się on za sprawą murowanej wieży z XV wieku.
Na przygodę Szlakiem Joannitów najlepiej wybrać się w maju
Kaplica św. Fabiana i Sebastiana w mieście
Kaplica św. Teresy w Nowosadach

9. Młyn w Królowem – schronienie legendarnego dowódcy

Nieopodal Głubczyc znajduje się wioska Królowe, która sama w sobie ani trochę nie jest ciekawa. W jej pobliżu stoi jednak stary młyn, który skrywa ciekawą historię. W 1947 r. mieszkał w nim major Zygmunt Szendzielarz „Łupaszko” – dowódca V Brygady Wileńskiej Armii Krajowej, ścigany przez służby komunistyczne. Ukrywał się on tam wraz z narzeczoną Lidią, podkomendnymi – „Mieciem” i „Orszakiem”, oraz żoną tego drugiego. W wyniku donosu, mieszkańcami młyna zainteresowali się funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa z Głubczyc, jednak dzięki ostrzeżeniu znajomego milicjanta, partyzanci w porę się ewakuowali. Dziś pod młynem stoi pomnik, ufundowany z inicjatywy głubczyckiego środowiska Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Dojście do młyna czarnym szlakiem z centrum wioski zajmuje około 20 minut. 

Widok na młyn. Pamiętajcie, że jest to teren prywatny.

8. Branice – szpital psychiatryczny i nietypowa bazylika

1 stycznia 2026 r. miejscowość Branice na południu powiatu uzyskała prawa miejskie. W regionie kojarzona jest przede wszystkim za sprawą szpitala psychiatrycznego. Został on założony w 1900 r. przez proboszcza Josefa Nathana, późniejszego biskupa ołomunieckiego. Podczas II wojny światowej hitlerowcy wywieźli część pacjentów do obozów koncentracyjnych, a w 1945 r. bronili się na jego terenie przed Sowietami, pogwałcając konwencję genewską i doprowadzając do zniszczeń szpitala. Nathanowi i personelowi szczęśliwie udało się wyprowadzić około 600 pacjentów w bezpieczne miejsce. Po wojnie komuniści deportowali biskupa do Czechosłowacji i zamknęli jego fundację, upaństwawiając szpital, który po latach został odbudowany. 

Na terenie kompleksu znajduje się Bazylika Bożego Miłosierdzia z wnętrzem w stylu art deco. W wystroju wyróżnia się mozaika przedstawiająca Świętą Rodzinę. Niestety, kościół możemy odwiedzić jedynie podczas Mszy św. i nabożeństw.

Ponadto w Branicach możemy zobaczyć neogotycki kościół parafialny, a okolica obfituje w miłe dla oka widoki. Kawałek od miasteczka znajduje się wioska Wysoka z odnowionym pałacem. 

Panorama Branic od wschodu

7. Pietrowice  – kemping z niewykorzystanym potencjałem

Ostatnią wioską na trasie Głubczyce-Krnov są Pietrowice, zwane też Pietrowicami Głubczyckimi. Miejscowość leży w pobliżu Doliny Opawicy, a z górującego nad nią wzgórza można podziwiać panoramę Krnova. Główną atrakcją wsi jest kemping z zalewem, na który chętnie przyjeżdżają latem mieszkańcy okolicy. Przy zbiorniku wybudowano wielką zjeżdżalnię (aktualnie nieczynna) i pięciometrową skocznię. Są tam też boiska, a kemping oferuje wypożyczenie kajaków oraz rowerów wodnych do relaksu na zalewie i rowerów zwykłych do zwiedzania okolicy. 

Zalew - moje zdjęcie z 2012 r.

6. Włodzienin – Słowianie i rekonstruktorzy

Jeśli interesuje cię II wojna światowa, to mam dobrą wiadomość – we Włodzieninie w gminie Branice parę lat temu powstało Muzeum Militarne. Latem odbywają się tam ciekawe eventy. Rekonstruktorzy przywieźli nie tylko sprzęt wojskowy, który trzymają w hangarze, ale też bunkry, które rozstawiono po okolicy. W lasku nieopodal Parku Historii niegdyś znajdowało się grodzisko plemienia Gołęszyców, lecz niestety niewiele z niego zostało. Warto odwiedzić też ruiny kościoła św. Mikołaja, zniszczonego podczas działań wojennych. W ciepłych miesiącach można wejść na wieżą widokową, z której zobaczymy ziemię głubczycką, a przy dobrej widoczności także Beskidy i Sudety. Wstęp darmowy. 
Ciekawa jest także tama, wybudowana koło wioski. Miała utrzymywać zbiornik retencyjny, ale okazała się wadliwa. Niestety nie po raz pierwszy, ani ostatni, wyrzucono w błoto miliony złotych.
Ruiny kościoła św. Mikołaja
Tama we Włodzieninie

5. Marysieńka – przyjazny las blisko Głubczyc

Kilka kilometrów od centrum Głubczyc znajduje się urokliwy las „Marysieńka”, nazwany imieniem żony Jana Sobieskiego, który przejeżdżał przez Płaskowyż Głubczycki w drodze na Bitwę pod Wiedniem. Las ma czasy świetności dawno za sobą – niegdyś biegła przezeń linia kolejowa, którą spacerowicze docierali do serca Kniei. W kniei możemy natrafić na bagniste Wilcze Stawy, niegdyś bardzo popularne miejsce, dziś rzadko odwiedzane. Nieopodal znajduje się zalany kamieniołom, w którym pięknie odbijają się drzewa. Niestety miejsce to zostało zaśmiecone przez patusów i podczas moich ostatnich pobytów walało się tam pełno śmieci. Do ciekawych miejsc w Marysieńce można zaliczyć jeszcze ruiny stacji kolejowej, gospodę leśną na skraju lasu, czy Wilcze Źródło z uszkodzoną rzeźbą wilczycy.

Marysieńkę warto odwiedzić zwłaszcza w kwietniu, kiedy kwitną tam tysiące kwiatów. Dodam jeszcze, że biegnąca wzdłuż ściany kniei droga Głubczyce-Osoblaha to jedna z najbardziej malowniczych tras w okolicy.

A, byłbym zapomniał. W ostatnich latach zaczęły pojawiać się pogłoski (popularyzowane także przez media), że las jest nawiedzony. Mieszkałem w Głubczycach przez 19 lat i usłyszałem o tym dopiero w okolicach 2023 r. – wcześniej zawsze mówiło się, że straszy w lesie opawickim. Nie spodziewajcie się, że spotkacie tam jakiegokolwiek ducha – prędzej stado dzików albo rudego lisa. 

Wilcze Stawy
Zalany kamieniołom
Kwiecień to najlepsza pora na odwiedzenie lasu

4. Głubczyce – dawne miasto książęce

Głubczyce, siedziba władz powiatu głubczyckiego i gminy Głubczyce, to niepozorna miejscowość, którą warto odwiedzić choćby na chwilę. W średniowieczu przez kilkadziesiąt lat miasto było stolicą niewielkiego śląskiego Księstwa Głubczyckiego, ale w dalszych wiekach podupadło w wyniku epidemii dżumy, pożarów i w końcu działań wojennych. Podczas II wojny światowej miasto zostało zbombardowane przez Armię Czerwoną i duża część zabytkowej zabudowy uległa zniszczeniu. Wciąż możemy tu jednak zobaczyć kilka interesujących miejsc. 

Kościół parafialny w Głubczycach to jedna z trzech największych świątyń w województwie (koło katedry opolskiej i bazyliki w Nysie). Jej wieże widać z daleka, a wnętrze imponuje przestronnością. W pobliżu znajduje się rynek z odbudowanym w 2008 r. ratuszem, w którym mieści się Powiatowe Muzeum Ziemi Głubczyckiej. Z wieży ratuszowej możemy podziwiać miasto i okolicę. 

Głubczycki park ciągnie się na dwa kilometry. Jego sercem jest przedwojenna fontanna z figurami zwierząt. Zobaczymy tam też pozostałości murów i baszt miejskich, zabytkową pocztę, staw, czy świątynię dumania. 

Nieopodal ratusza stoi zabytkowy klasztor franciszkanów z barokowym kościołem św. Idziego i św. Bernarda. Warto rzucić okiem na jego bogate wnętrze.

Ponadto w mieście można zobaczyć m.in. gmach urzędu miejskiego przy skwerze Jana Pawła II, charakterystyczny budynek liceum z początku XX wieku, baszty i mury miejskie, cmentarz komunalny z przedwojennymi kryptami, czy barokowy kościółek św. Anny w Parku Młodzieżowym. 

Dużą atrakcją miasta jest wielki odkryty basen, zrewitalizowany w ostatnich latach. Jest to jeden z najlepszych tego typu obiektów w województwie. 

Kościół parafialny
Park miejski
Ratusz i rynek miejski
Wnętrze kościoła
Fontanna w parku miejskim
Staw parkowy
Klasztor franciszkanów
Urząd miasta i skwer Jana Pawła II

3. Las Opawicki – dzika knieja z mroczną historią

Na terenie gminy Głubczyce leżą dwa duże lasy – Marysieńka jest przyjazna i często odwiedzana przez spacerowiczów, a knieja między Dobieszowem a Opawicą pozostaje dzika i odludna. Las Opawicki znajduje się we wschodniej części Gór Opawskich, nieopodal granicy Sudetów z Płaskowyżem Głubczyckim. Zamieszkują go m.in. orły i wilki, które wędrują tu z Czech. Knieja skrywa ponurą historię – podczas II wojny światowej toczyły się w niej walki między Wehrmachtem, a Armią Czerwoną, w których poległo kilkuset żołnierzy z obu stron. U podnóża Cygańskiej Góry znajdziemy ruiny wioski Bursztet (właściwie Burgstadtel), spalonej podczas działań wojennych. Kawałek od niej natrafimy na pozostałości grodziska – według legendy znajdował się tam zamek rycerzy-rozbójników. Wędrując po ruinach należy uważać na niezabezpieczone studnie i licznie występujące w lesie żmije.  Okolice Bursztetu są rzekomo nawiedzone, i tak jak w strachy nie wierzę, tak muszę przyznać, że miejsce to jest naprawdę niepokojące i wyobraźnia płata mi tu figla. 

Jeśli lubicie takie klimaty, jedźcie do tego lasu! 

Las Opawicki
Krzyż ze śladami wojny
Tak zwana "Przeklęta droga"
Ruiny wsi Bursztet
Dawne grodzisko

2. Dolina Opawicy – głubczycka Toskania

Granicę między Polską a Czechami na południowo-zachodnim skrawku gminy Głubczyce stanowi rzeka Opawica. Tworzy ona malowniczą dolinę, której krajobrazy niektórzy porównują do Toskanii. Nad Opawicą leży wioska o tej samej nazwie, w której możemy zobaczyć ryneczek ze świętymi figurami i  barokowy kościół św. Trójcy z najpiękniejszym wnętrzem w powiecie i unikalną amboną w kształcie łodzi. Wiosną w okolicy kwitną słoneczniki, które przyciągają turystów. Po czeskiej stronie doliny, w Lenarcicach, można zwiedzić zrewitalizowany zespół pałacowo-parkowy

Droga z przysiółku Podlesie do Lasu Opawickiego
Wnętrze kościóła św. Trójcy w Opawicy
Figura Matki Bożej Opawickiej
Dolina Opawicy z trasy Radynia - Opawica

  1. Góra Graniczna – najpiękniejsze widoki w okolicy

Na granicy polsko-czeskiej, nieopodal Opawicy, wznosi się Graniczna Góra (Hraniční vrch) o wysokości 536 m n.p.m. Na jej szczycie stoi 25-metrowa platforma widokowa, złożona z dwóch metalowych wież, połączonych mostem. Dawniej były to czeskie wieże radarowe. Widok z Góry Granicznej jest cudowny – przy dobrej widoczności da się stąd dostrzec nawet Tatry. Co więcej, wejście na platformę widokową jest bezpłatne i  nie wymaga szczególnie dobrej kondycji, ponieważ możemy tam dojść w 15 minut z parkingu po czeskiej stronie granicy. Dłuższą alternatywą jest czerwony szlak turystyczny z Opawicy, którym trafimy na szczyt w nieco ponad godzinę. Warto obrać tę trasę, ponieważ jest naprawdę przyjemna i niezbyt wymagająca.

Wieże w czerwcu 2021 r.
Wschód słońca na wieżach
Widok na wieś Tremeśna
Widok na Czechy
Wieże widziane z Opawicy
Krajobraz w styczniu
Widok na Krnov i Beskidy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *