Ochryda – Polski zakątek Macedonii Północnej
Ochryda – Polski zakątek Macedonii Północnej

Ochryda – Polski zakątek Macedonii Północnej

Poszukujecie miejsca na tani wakacyjny urlop? Gorąco polecam Jezioro Ochrydzkie, nad które w tym roku uruchomiono bezpośrednie loty z Polski. Ten piękny akwen znajduje się na pograniczu macedońsko-albańskim w sąsiedztwie gór Galiczica, których wysokość przekracza 2000 m n.p.m. Woda w jeziorze jest ciepła i zachęca do kąpieli, a okolica szczyci się bogatą historią i wieloma wiekowymi cerkwiami. Jest też sporo miejsc do imprezowania i plaże, na których można się zrelaksować bez żadnych zmartwień. Wczasy nad Jeziorem Ochrydzkim to zatem olbrzymi wachlarz możliwości. Można tam pływać, chodzić po górach, zwiedzać zabytki, tańczyć, czy odkrywać lokalną kuchnię. A to wszystko w naprawdę dobrych cenach. Nie dziwi zatem, że w ostatnim czasie zaczęło przybywać tu polskich turystów. Gdy odwiedziłem jezioro w 2025 r., byłem zaskoczony ilością języka polskiego, który słyszałem na każdym kroku.

Najstarsze jezioro w Europie

Jezioro Ochrydzkie ma powierzchnię 358 kilometrów kwadratowych, co oznacza, że jest trzykrotnie większe od polskich Śniardw. Na Bałkanach ustępuje jedynie bagnistemu Jezioru Szkoderskiemu. Pod względem głębokości nie ma już sobie na półwyspie równych – w najgłębszym miejscu taflę wody do dna dzieli aż 288 metrów. Wiek akwenu szacuje się na około 4 miliony lat – najwięcej w całej Europie. Zostawiając jednak statystyki, nie da się zaprzeczyć, że głównym powodem, dla którego turyści odwiedzają Jezioro Ochrydzkie nie jest wielkość ani głębokość, a piękno. Otoczony górami akwen robi piorunujące wrażenie, a w połączeniu z architekturą okolicznych miejsc sprawia wrażenie morskiej zatoki. Można zatem powiedzieć, że Macedonia ma po części dostęp do morza. W ciągu dwóch dni w Ochrydzie nieustannie miałem takie wrażenie.

Jezioro jest silnie zarybione, a ciepła woda zachęca do kąpieli w upalne dni. Można tu uprawiać sporty wodne i podziwiać zachody słońca z pokładu staków. Jeśli ktoś pragnie ujrzeć akwen z innej perspektywy, może wybrać się na wędrówkę w masyw Galiczica i zdobyć Magaro (2255 m n.p.m.). Ze szczytu widać zarówno Jezioro Ochrydzkie, jak i Prespa po drugiej stronie gór. Niestety, bez samochodu ciężko dotrzeć na przełęcz, z której wychodzi szlak. Nie kursuje tam komunikacja publiczna, a na górskiej drodze niełatwo złapać autostop.

Ochryda – dawna stolica Bułgarii

Głównym ośrodkiem nad jeziorem jest Ochryda – macedońskie miasto z bardzo bogatą historią. Powstało ono na gruzach greckich polis Diassaristes i Lychnidos, leżących przy istotnych dla regionu szlakach handlowych. W 526 r. n.e. Ochrydę spustoszyło trzęsienie ziemi. Miasto odbudowano z rozkazu cesarza bizantyjskiego Justyniana i uczyniono je ważnym ośrodkiem religijnym. Prawodobnie właśnie tu misjonarz Klemens, uczeń Cyryla i Metodego stworzył cyrylicę! W 867 r. Ochrydę zdobyli Bułgarzy, a w 990 r. stała się ona stolicą ich państwa. W mieście rezydował car Samuel II, który toczył wojny z Bizancjum i przejął kontrolę nad sporą częścią Półwyspu Bałkańskiego. Niestety dla Ochrydy, w 1018 r. car została pokonany przez Bizantyjczyków, którzy zdobyli miasto i obniżyli jego pozycję. Choć nigdy nie wróciło do statusu stolicy, zachowało pozycję religijnego centrum regionu. Na przestrzeni wieków rozwój Ochrydy wyhamował, a za czasów osmańskich liczba ludności drastycznie spadła. Dziś miasto zamieszkuje mniej niż 50.000 osób. 

Dziś w Ochrydzie kwitnie turystyka . Znajduje się tam lotnisko, obsługujące loty międzynarodowe, oraz dworzec autobusowy, z którego możemy dotrzeć do Tirany, czy Skopja. Miasto i okolica dysponuje dużą bazą noclegową i ofertą gastronomiczną. Znajdziecie tam zarówno strefy do imprezowania, jak i spokojne obszary do wędrówek i podzieiwania jeziora. 

Atrakcje Ochrydy

Stare miasto

Ochryda nie ma nic wspólnego z ohydą. Według mnie to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miast Półwyspu Bałkańskiego. Starówka składa się z labiryntu uliczek, wijących się po wzgórzach i nad brzegiem Jeziora Ochrydzkiego. Można poczuć się tu jak w nadmorskim greckim miasteczku. Charakterystyczne dla Ochrydy są białe domy z czasów tureckich z czerwonymi dachami i drewnianymi wykuszami. Architektura jest bardzo miła dla oka, a zwiedzając stare miasto aż chce się zgubić w plątaninie uliczek. Podczas spaceru trzeba się troszkę wysilić, ponieważ część centrum znajduje się na zboczach wzgórz, a ulice pną się ostro pod górę. Z pewnością spotkacie tam wiele kotów i psów. Przy głównej ulicy św. Klemensa z Ochrydy bez problemów można znaleźć restauracje, oferujące kuchnię lokalną i zagraniczną

Białe domy na starówce
Uliczki bywają strome

Rejsy po jeziorze

Gorąco polecam wybrać się na rejs po Jeziorze Ochrydzkim, w szczególności do klasztoru św.  Nauma na południowym brzegu akwenu. Statki wycieczkowe wypływają z miejskiej przystani przy placu św. Klemensa. Rejs w jedną stronę trwa około 1.5 godziny i jest dość tani. Z tego, co pamiętam, w dwie strony zapłaciłem mniej niż 100 złotych. Cena nie jest wygórowana, bo po drodze możemy podziwiać piękno jeziora i pasma Galiczica, a i sam klasztor jest warty uwagi, a w pobliżu znajdują się plaże. Nie dajcie się tylko nabrać na turystyczny scam, jakim jest wyprawa łódeczką do źródła rzeki, zasilającej jezioro. Można tam dojść na piechotę w 30 minut, a spacer w cieniu drzew w otoczeniu przyrody to czysta przyjemność.  

Godziny kursowania statków z Ochrydy do klasztoru św. Nauma

06:15, 08:30, 11:30, 13:30, 15:30, 18:30

Godziny kursowania statków z klasztoru Nauma do Ochrydy

07:20, 09:20, 12:20, 14:20, 16:20, 19:20

Statek wycieczkowy
Widok w kierunku miasta
Klasztor Sveti Naum
Plaża przy Sveti Naum
Pawie chadzające po okolicach klasztoru
Jezioro zaprasza na kąpiel

Nabrzeże Jeziora Ochrydzkiego

W Ochrydzie znajduje się wiele plaż, są one jednak przeważnie małe, wąskie i kamieniste. Te w centrum są zatłoczone, więc lepiej będzie przejść się trochę dalej, np. na plażę Labino za lasem, na północny zachód od Cerkwi św. Jana Teologa. Polecił mi ją właściciel hostelu, który powiedział, że chodzą tam głównie miejscowi. Dojście tam z centrum zajmuje koło 30 minut.  Koniecznie zaopatrzcie się w buty morskie, bo brzeg jest bardzo kamienisty i łatwo sobie poranić nogi. Woda w jeziorze zachęca do kąpieli, zwłaszcza w upalne dni.

Bardzo urokliwym miejscem są pomosty przy skalistym brzegu, które łączą z centrum okolice cerkwi św. Jana. Z pewnością nie raz przyjdzie wam obierać tę trasę. 

Jezioro Ochrydzkie jest przepiękne
Plaża Labino na zachód od miasta
Drewniane pomosty na brzegu jeziora
Łabędzie też mają

Cerkiew św. Jana Teologa

Najpiękniejsze i najbardziej fotogeniczne miejsce w Ochrydzie, znajduje się poza miastem, nad brzegiem jeziora. Jeśli wpiszesz w Googlach hasło „Macedonia”, prawdopodobnie od razu wyskoczy ci zdjęcie właśnie tej cerkiewki. Niewielka kamienna świątynia  pochodzi z XV wieku i nosi imię św. Jana Teologa, czyli jednego z ewangelistów. Podobnie jak inne ochrydzkie kościoły, można ją zwiedzić za opłatą 3 euro. Wnętrze jest ładne, ale nie wyróżnia się niczym szczególnym, za to okolica cerkiewki po prostu zachwyca. Powyżej znajduje się punkt widokowy, z którego można podziwiać zachody słońca. Blisko stąd też na plaże. Mimo, że z centrum to około 20 minut marszu, koniecznie przyjdźcie tu i za dnia i wieczorem. Zresztą, jak pojawicie się raz, z pewnością zechcecie wrócić 🙂 

Niestety, nie zdążyłem na zachód słońca, bo akurat się rozpadało. Gdy tylko przestało, ruszyłem nad jezioro, ale było już po sprawie. Mimo to widok mnie zachwycił i udało się wykonać kilka fajnych fotek. Posiedziałem przy cerkwi do zmroku, a potem z dwoma grupami Polaków próbowałem wrócić do centrum rzekomą ścieżką przez las. Skończyła się ona na ogrodzeniu, ale przejąłem inicjatywę i poprowadziłem ekipę inną trasą. Potem siedzieliśmy jeszcze w rzymskim amfiteatrze i rozmawialiśmy gdzieś do 22:00. 

Cerkiew po zachodzie słońca
Cerkiew św. Jana Teologa
Po zmroku kościół jest pięknie oświetlony
Cerkiew za dnia
Brzegi Jeziora Ochrydzkiego w pobliżu kościółka

 

  • Twierdza Samuela – forteca z XI wieku, górująca nad miastem
  • Teatr antyczny – pozostałości teatru z 200 r p.n.e.
  • Stare miasto – urocza starówka z tureckimi domkami
  • Klasztor św. Nauma
  • Sobór św. Zofii

Twierdza Samuela

Nad miastem góruje duża średniowieczna twierdza, pochodząca z przełomu IX i X wieku naszej ery. Została wybudowana najprawdopodobniej z rozkazu bułgarskiego cara Samuela, który uczynił Ochrydę stolicą swojego państwa. Dziś część fortecy pełni rolę atrakcji turystycznej i można do niej wejść za „niebotyczne” 2 Euro. Do naszych czasów zachowały się, co prawda, jedynie mury obronne, ale polecam się na nie wspiąć, bo widoki na miasto jezioro są tego warte. Odcinek murów udostępniony dla zwiedzających jest dość długi, więc na wizytę w twierdzy warto zarezerwować sobie około 40 minut. 

Warto przejść się murami fortecy
Twierdza Cara Samuela
Widok na nowszą część miasta

Grecki teatr

W górnej części starego miasta odnajdziecie cenny antyczny zabytek – hellenistyczny teatr, wybudowany około 200 roku p.n.e. Jest to najstarszy taki obiekt w kraju. Za czasów rzymskich odbywały się na nim starcia gladiatorów oraz egzekucje chrześcijan. Po upadku cesarstwa teatr popadł w ruinę i został częściowo odbudowany dopiero pod koniec XX wieku. Odnaleziono go przypadkiem – podczas prac wokół okolicznych domów odnajdowano bloki kamienne z podobiznami Dionizosa, co zainteresowało archeologów i doprowadziło ich do odkrycia antycznego teatru. Od kilku dekad odbywa się na nim letni festiwal Lato Ochrydzkie

Możemy wejść tam za darmo i posiedzieć na trybunach, wpatrzeni w panoramę miasta. 

Teatr pod wieczór. Metalowa scena trochę psuje wrażenie, ale odbywają się na niej różne występy, więc niech stoi

Cerkiew św. Klemensa i Pantelejmona

Kolejna świątynia, która wbrew pozorom nie pochodzi ze średniowiecza, lecz została wybudowana na początku XXI wieku. Obok znajdują się za to pozostałości najstarszej cerkwi w Ochrydzie, założonej przez świętego Klemensa z Ochrydy – ucznia Cyryla i Metodego. Za wejście skasują nas 3 euro. Szczerze mówiąc, nie wiedziałem, że kościół jest tak młody, bo totalnie nie wygląda i nawet wnętrze wydaje się wiekowe. Warto się tu przyjść, bo cerkiew jest urokliwie położona na wzgórzu, niedaleko Twierdzy Samuela, a wewnątrz znajduje się grób św. Klemensa. Wada jest taka, że w środku nie wolno fotografować. 

Cerkiew św. Klemensa i Pantelejmona
Pozostałości dawnej świątyni

Cerkiew św. Zofii

Największa i najcenniejsza prawosławna świątynia w Ochrydzie, położona w dolnej części miasta, w pobliżu brzegu jeziora. Kościół powstał w XI wieku i był centralną świątynią wielkiego bałkańskiego arcybiskupstwa. Za panowania Turków został tymczasowo przemianowany na meczet. Już z zewnątrz cerkiew imponuje, ale polecam też wejść do środka i zobaczyć freski stworzone między XI a XIII wiekiem. Wejście kosztuje oczywiście 3 euro. Moim zdaniem jest to druga najciekawsza świątynia w mieście, zaraz po cerkiewce św. Jana Teologa. Dodam, że w pobliżu kręci się wiele kotów. 

Wielka cerkiew św. Zofii w dolnej części starej Ochrydy
Główny ołtarz
Bardzo stare, średniowieczne freski

Cerkiew św. Marii Peribleptos

I jeszcze jedna stara cerkiew, oddana do użytku w 1295 r. jako druga ochrydzka katedra. Znajduje się w pobliżu greckiego teatru. Nie jest tak duża, jak kościół św. Zofii i z zewnątrz wygląda dość niepozornie, więc głupi odpuściłem sobie zwiedzenie wnętrza. Był to błąd, ponieważ, szczyci się ona chyba najpiękniejszymi freskami ze wszystkich ochrydzkich cerkwi. Możecie obczaić ją na internecie. Nie zgadniecie, ile kosztuje wnętrze 🙂 

Cerkiew św. Marii z zewnątrz
Widok w stronę Twierdzy Samuela

Podsumowanie

Z całą pewnością jeszcze kiedyś wrócę do Ochrydy. Podczas pobytu nie zdołałem wybrać się w góry i choć zwiedziłem całe miasto i popływałem w jeziorze, czuję pewien niedosyt. Rodzinne wczasy w tym miejscu brzmią jak świetny pomysł na przyszłość, jeśli oczywiście do tego czasu Ochrydy nie zadepcze komercja. Podczas podróży po Bałkanach nigdzie nie spotkałem tylu Polaków. Na ucho stanowili oni z połowę zagranicznych turystów. Spacerowali po cerkwiach, kąpali się w jeziorze, czy stołowali na statku. Dzięki temu w Ochrydzie czułem się niesamowicie swojsko, normalnie jakbym trafił do polskiej eksklawy na Bałkanach.

Polecam Ohrid Old Town Hostel, gdzie spędziłem trzy noce. Jak sama nazwa wskazuje, znajduje się na starym mieście, niedaleko gwarnej ulicy św. Klemensa. Poznałem tam świetnych ludzi, w tym bardzo pomocnych gospodarzy. Gdy wrócę do Ochrydy, rozważę ponowny nocleg w tym lokalu. 

Ile czasu potrzeba na zwiedzenie miasta? Jeden wystarczy, natomiast na okolicę przyda się znacznie więcej czasu. Rejs, wycieczka w góry, czy obskoczenie okolicznych wiosek to atrakcje na cały tydzień. Polecam wybrać się do Ochrydy właśnie na taki okres. Jeśli nie lubimy siedzieć za długo na miejscu, zawsze można wynająć auto i udać się do dalszych parków narodowych, czy nad jezioro Prespa po drugiej stronie gór. 

Niedźwiedzia ocena (Jezioro + Ochryda)

W Ochrydzie kotów pod dostatkiem
Jest też żółwik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *